-
Czwartek, 4 marca 2010
-
tata stwierdził, że dobrze robię. rzekł on, iż "tak właśnie myślał, że sama do tego dojdę". w sensie, że lepiej pojechać, jak już zdam MaGazynieRa
-
bo helutek, bo bym musiała wziąć dziekanke na ue, bo czuję, że więcej mi da semestr po polsku niż semsetr po czesko-angielsko-polsku. ogólnie minusy przeważają
-
no i nie jedziem na erasmusa. lejem na to sikiem prostym
-
-
Czwartek, 4 lutego 2010
-
dwa ezgaminy w plecy. wrócę do kalosza i zapewne znów nic nie zrobię. czas na jakąś imprezę
-
-
Wtorek, 2 lutego 2010
-
dziś dowiedziałam się, że pojutrze piszę egzamin z fizjologii. a jutro egzam z koncepcji. fun-fucking-tastic
-
-
Poniedziałek, 1 lutego 2010
-
na Maderze jest Jedna Piaszczysta Plaża. Chrzanię taki interes. To już wolę Kołobrzeg i racuchy z jagodami
-
-
Sobota, 30 stycznia 2010
-
Sir Akumulator już sie chyba dogrzał w chatce i wraca do swojego macierzystego Punciaka. czas w drogęęęę
-
-
Piątek, 29 stycznia 2010
-
Środa, 27 stycznia 2010
-
taki ziąb, że czytając materiały na jutrzejszy egzamin ubrałam Jądrzaka. czyli moją czapkę z królika. nie obyło się bez koca nr i koca nr 2. A teraz House :)
-
-
Wtorek, 26 stycznia 2010
-
czas przytulić łóżko. jutro bitwa na egzaminie. Spódnica czy spodnie?
-
-
Poniedziałek, 25 stycznia 2010
-
pasek postępu nauki statystyki utknął na 70% i dalej nie rusza. chyba czas na gorącą kąpiel...
-
już przyszły!! teraz tylko potuptać do starego browaru i je pomacać :]]]
-
przyjechał kolega. akumulator zrobił PYK. i działa. pół godziny jeździłam po mieście. w ramach rozgrzewki dla punciaka. jess lepiej
-
między 10:00 a 12:00: a) akumulator zdechł. se b) saldo wynosi już -100 c) gwarancja na akumulator jest GDZIEŚ d) nie mam batoników. szit
-





